Nietrafione inwestycje osiedlowe – sprawdź, zanim kupisz mieszkanie
Data: 16 listopada, 2010
Przymierzając się do kupna mieszkania na osiedlu, warto wcześniej dokładnie sprawdzić relacje dewelopera z gminą, ich wzajemne zobowiązania, a także zapytać o harmonogram budowy. Może się bowiem okazać, że czeka nas wieloletnie mieszkanie na ogromnym placu budowy, na osiedlu bez dróg, szkół i sklepów.
Newsweek sprawdził, które z duży inwestycji ostatnich lat można nazwać osiedlowymi wpadkami i jakie błędy najczęściej popełniane były przy ich realizacji.
Współcześnie budowane duże osiedla wielkością przypominają miasta powiatowe. Powinny przewidywać zatem również budowę szkół, przedszkoli i stworzenie odpowiedniej infrastruktury na jego terenie. By tak jednak się stało, deweloperzy muszą współpracować z samorządami, a te nie zawsze chętnie spoglądają na takie mega inwestycje.
Brak współpracy z miastem
W ubiegłym roku Dom Development rozpoczął w Warszawie budowę osiedla Saska z 1,5 tys. lokali. Kilka tygodni temu wystartował ze sprzedażą mieszkań w swojej największej jak dotąd inwestycji na stołecznym Targówku Przemysłowym, na osiedlu Wilno na 2 tys. mieszkań za ok. 700 mln zł. Plan dzielnicy obejmuje parkingi podziemne oraz własną stacją kolejową i drogi, które Dom Development zamierza wybudować sam, bez pomocy samorządów. Na osiedlu nie będzie za to szkoły ani przedszkola. Miasto nie wyraziło zgody.
Podobna sytuacja miała miejsce w prestiżowym Miasteczku Wilanów w Warszawie (osiedle na prawie 170 hektarach dla ponad 30 tys. osób), gdzie mimo wspaniałych planów mieszkańcy już od 5 lat czekają nie tylko na szkoły, ale i na porządne ulice i sklepy. Deweloperzy argumentują, że za budowę publicznych szkół i ulic nikt im nie zapłaci. Na ich powstaniu powinno zależeć przede wszystkim samorządom. Jednak – jak przekonują mieszkańcy – to właśnie plany wybudowy szkół i nowoczesnej przestrzeni publicznej zachęciły ich do kupna mieszkań.
Zmiany
Widać jednak progres. Władze niektórych miast zaczynają przekonywać się do nowych inwestycji i współpracować z deweloperami. Wyspę Spichrzów w sercu Gdańska, gdzie powstanie kilkaset apartamentów, biura, hotel i muzeum bursztynu za 450 mln zł, deweloper buduje już do spółki z miastem, które gotowe jest sfinansować część kosztów powstania nowej przestrzeni publicznej w centrum Gdańska – czytamy na www.newsweek.pl.
Podobnie firma TUP SA finalizuje prace projektowe ekologicznego miasta dla 50 tys. mieszkańców pod Siewierzem w woj. Śląskim, w którym panować ma równowaga między potrzebami społecznymi, ekonomicznymi i środowiskowymi. Realizacja projektu potrwa ponad 20 lat i możliwa jest tylko przy wsparciu gminy, która wystawi promesę wybudowania infrastruktury publicznej ze szkołami i drogami.
Bosch przedstawia najcichszą na świecie zmywarkę
Kto przeżył czasy pierwszych zmywarek, pamięta dobrze: po włączeniu urządzenia najlepiej było jak najszybciej opuś…
Dom bezpieczny i funkcjonalny
Dom to miejsce, w którym powinniśmy czuć się swobodnie i bezpiecznie. Dzięki nowoczesnej technologii, możemy w prost…
Kler udziela kredytów
Kler przygotował Wielką Akcję Kredytową dla swoich klientów. Dotyczyć będzie on produktów kupionych między 1. grudn…
Mieszkanie pokazowe w Ogrodach Grabiszyńskich
W związku z zakończeniem sprzedaży I etapu inwestycji Ogrody Grabiszyńskie, rozpoczęto sprzedaż mieszkań w II etapi…
